29 czerwca 2025 roku malownicza dolina Garadna po raz drugi wypełniła się życiem i śmiechem, a miejsce o nazwie „Mókus Odú” stało się gospodarzem Polsko–węgierskiego pikniku rodzinnego i przyjacielskiego. Cel wydarzenia był prosty, ale piękny: wspólnie świętować przyjaźń, radość ze spędzonego razem czasu oraz tę wyjątkową więź, która łączy polskie i węgierskie społeczności.
Wśród uczestników spotkaliśmy wiele znajomych twarzy – tych, którzy byli z nami już podczas pierwszej edycji w zeszłym roku, i zgodnie z obietnicą wrócili również teraz. Nic dziwnego – zeszłoroczna atmosfera, programy i wspólne przeżycia zostawiły trwałe wspomnienia.
Podczas całodziennego wydarzenia każdy – bez względu na wiek – mógł znaleźć coś dla siebie. Oprócz zabaw sprawnościowych i gier towarzyszył nam również świat muzyki – rozbrzmiewały największe przeboje polskiej muzyki współczesnej, które dodatkowo podgrzewały atmosferę. Był quiz, mnóstwo śmiechu, pyszne smakołyki oraz ekscytująca tombola, w której oczywiście każdy coś wygrał – a uśmiechy na twarzach mówiły same za siebie: te drobne upominki sprawiły prawdziwą radość.
Nie zabrakło też kulinarnych doznań: na obiad serwowano klasyczny węgierski gulasz – gotowaną w kociołku zupę fasolową – do której podano tradycyjne ciasto kominkowe (kürtőskalács) oraz domową lemoniadę – jeden z przysmaków charakterystycznych dla Mókus Odú, który cieszył się ogromnym powodzeniem.
Jednym z najważniejszych punktów pikniku była obecność nauczycieli ze Szkoły Podstawowej im. K. Miarki w Pielgrzymowicach oraz ich węgierskiej szkoły partnerskiej – Szkoły Podstawowej im. Apáczaia Csere Jánosa w Szendrő. Takie spotkania wzmacniają relacje nie tylko między pedagogami, ale również pomiędzy całymi społecznościami, przyczyniając się do tego, by przyszłe pokolenia także budowały otwarte i przyjacielskie relacje.
Szczególne podziękowania należą się Attili Vardze, który z sercem i zaangażowaniem pracował nad tym, aby nasi polscy przyjaciele mogli wziąć udział w tym wydarzeniu.
Pod koniec dnia, kiedy ostatnie śmiechy ucichły, wielu uczestników już wtedy powiedziało: „Za rok wracamy!” – i to znaczy więcej niż wszystko. Bo tam, gdzie jest przyjaźń, wspólnota i radość – zawsze warto wracać.
Autor tekstu: Mónika Szabó
Zdjęcia: Mónika Szabó i Emőke Rémiás
